piątek, 27 marca 2009

Tadeusz Różewicz


Tadeusz Różewicz (ur. 9 października 1921 w Radomsku) – polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta.

Brat Janusza i Stanisława, ojciec Jana Różewicza.

Dzieciństwo
Rodzina Różewiczów przeprowadziła się do Radomska z Osjakowa (powiat wieluński) tuż po I wojnie światowej.

Tadeusz Różewicz urodził się w dniu wizyty Józefa Piłsudskiego w Radomsku jako drugi z trzech synów (starszy Janusz, młodszy Stanisław). Ojciec Władysław był niższym urzędnikiem sądowym, matka Stefania Maria z Gelbardów zajmowała się domem.

Awangarda Krakowska W 1945 Różewicz mieszkał w Częstochowie, współtworząc inteligencję w tym mieście. Juliana Przybosia poznał w redakcji czołowego pisma literackiego "Odrodzenie". Zainteresowany młodym poetą Przyboś czym prędzej ściągnął go do Krakowa. Tam Tadeusz zdał maturę i został studentem historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim, jednak studiów nie ukończył. Wszedł jednak do grupy młodej Neoawangardy Krakowskiej. Przyjaźnił się z takimi osobistościami jak Tadeusz Kantor, Jerzy Nowosielski, Kazimierz Mikulski, Andrzej Wróblewski, Andrzej Wajda.

Różewicz debiutował trzykrotnie – przed wojną w pismach literackich, w czasie wojny poprzez teksty leśne i po wojnie. Trzeci debiut, jedyny, który Przyboś znał, uznał na rewolucyjny. Różewicz był wedle niego poetą, który "jak Minerwa z głowy Jowisza wyskakuje zupełnie zbrojny". Tomiki "Niepokój" i "Czerwona rękawiczka" z 1947 i 1948 wywołały szok ówczesnej poezji. Leopold Staff korzystał z nich przy pisaniu swych ostatnich wierszy. Do najbardziej popularnych wierszy wchodzi "Lament" i "Ocalony". Niedługo po ich wydaniu odpowiedział na nie Czesław Miłosz w tomie "Ocalenie". Różewicz nadał nowy kształt poezji, co zaliczane jest do nurtu poezji odbudowującej sens po tragedii Auschwitz (wedle tezy Theodora Adorno, iż nie można stworzyć nic autentycznego po Oświęcimiu). To nowatorstwo polegało przede wszystkim na poetyce inaugurującej czwarty system wersyfikacji w poezji, a następnie piąty, nazywany często "różewiczowskim". Wersyfikację młodego Różewicza analizowali tacy powojenni eksperci jak Maria Dłuska, czy Zbigniew Siatkowski.

Nagrody i wyróżnienia 1997 – Nagroda Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego
7 października 1991 – doktorat honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego
22 stycznia 1999 – doktorat honoris causa Uniwersytetu Śląskiego
10 marca 2000 – doktorat honoris causa Uniwersytetu Opolskiego
2000 – doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego
4 kwietnia 2001 – doktorat honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego
2004 – nagroda "Złotej Kuli".
1 czerwca 2006 Tadeusz Różewicz odebrał dyplom doktora honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego
Promotorem była prof. Małgorzata Książek-Czermińska. Po 15 minutach wygłaszania wykładu okolicznościowego przerwał, wyjaśniając, że nie będzie zabierał czasu zebranym, a pełny tekst i tak pojawi się w pamiątkowej publikacji.
26 listopada 2006 – Nagroda Złotego Berła
8 października 2007 – nadanie tytułu honoris causa przez Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu

środa, 25 marca 2009

Epoki literackie

Literatura:

Średniowiecze
Dante: Boska Komedia (Wergliusz przewodnikiem Dantego; wiele postaci znanych z antyku).


Renesans
Jan Kochanowski: Odprawa posłów greckich; Treny; Pieśni;
Klemens Janicki: elegia O sobie samym do potomności; Tristia (tu wpływ Owidiusza).


Barok
Samuel Twardowski: Dafnis drzewem bobkowym.


Oświecenie
Podejmowanie antycznych gatunków literackich (poemat heroikomiczny, bajki) – zwłaszcza Ignacy Krasicki.


Romantyzm
Adam Mickiewicz: Pan Tadeusz (jako epos); Oda do radości;
Juliusz Słowacki: Grób Agamemnona;
Cyprian Kamil Norwid: Promethidion;
Kornel Ujejski: Maraton;
Johann Wolfgang von Goethe: Ifigenia w Taurydzie.


Pozytywizm
Henryk Sienkiewicz: Quo vadis;
Bolesław Prus: Faraon.


Młoda Polska

Stanisław Wyspiański: Noc listopadowa; Akropolis;
Stefan Żeromski: Syzyfowe prace;
Tadeusz Miciński: Ananke.


Wiek XX


Konstanty Ildefons Gałczyński: Niobe;
Mieczysław Jastrun: Mit śródziemnomorski;
Jan Lechoń: Herostrates;
Leopold Staff: Nike z Samotraki;
Urszula Kozioł: Larum;
Anna Kamieńska: Rozterka Kasandry;
Stanisław Grochowiak: Ikar;
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska: Ikar;
Zbigniew Herbert: Nike która się waha; Apollo i Marsjasz; Do Marka Aurelego;
Czesław Miłosz: Portret grecki;
Tadeusz Różewicz: Prawa i obowiązki;
Ernest Bryll: Wciąż o Ikarach głoszą;
James Joyce: Ulisses;
Tadeusz Kubiak: Brewiarz europejczyka;
Wisława Szymborska: W rzece Heraklita;
Janusz Głowacki: Antygona w Nowym Jorku.

piątek, 20 marca 2009

Zadanie17

Port w Narwiku nie zamarza, chociaż położony jest za kołem podbiegunowym północnym, ponieważ:

A. osłonięty jest od strony morza wysokim falochronem,

B. dociera tam Prąd Zatokowy (Golfsztrom),

C. linia brzegowa jest słabo rozwinięta,

D. występuje tam zjawisko dnia polarnego.

niedziela, 15 marca 2009


Diagramy słupkowe.

Karol był chory. Codziennie rano mierzył temperaturę swego ciała. Oto wyniki jego pomiarów

wtorek, 10 marca 2009


Diagramy kołowe.

W klasie piątej przeprowadzono ankietę. Uczniowie mieli wybrać jedną z 3 odpowiedzi dotyczących pytania "Czy lubisz matematykę?". Wyniki ankiety przedstawiono na diagramie kołowym:

Jaki procent uczniów nie lubi matematyki?

piątek, 6 marca 2009


Diagramy słupkowe.

Karol był chory. Codziennie rano mierzył temperaturę swego ciała. Oto wyniki jego pomiarów:

Którego dnia Karol miał najwyższą temperaturę?

piątek, 27 lutego 2009

Jak napisać esej?

Esej - to rozważania natury filozoficznej, etycznej, estetycznej, w których autor dzieli się z czytelnikiem swoimi refleksjami. Nie ma określonych reguł kompozycyjnych.



PRZYKŁAD ESEJU

Pamiętam z dzieciństwa taki obraz: noc, płonące ognisko odbijające się w falach jeziora, gromada dziewcząt i chłopców w harcerskich mundurkach (jakże wtedy wydawali mi się dorośli!), odblask ognia rozświetlający im oczy i różowiący policzki. W pewnej chwili podniosłam twarz w górę i... aż się zachłysnęłam z zachwytu widząc tuż nad sobą złoty pył gwiazd. Wydawały się takie bliskie, jakby można je było zerwać ręką podobnie jak jabłka z jabłoni. Między nimi skrawki granatowego aksamitu - to było niebo.

Jakiś czas potem ojciec położył mi rękę na ramieniu i powiedział poważnie: „Zapamiętaj, dziś mamy wielki dzień. Jurij Gagarin poleciał w kosmos.” Zbyt mała byłam, aby wtedy skojarzyć tajemniczy „kosmos” z moim ślicznym, złoto-granatowym niebem. Zbyt mała również na to, by zdawać sobie sprawę z całej symboliki słowa „gwiazda”.

A przecież już starożytni Rzymianie mawiali: „per aspera ad astra”, co w dosłownym tłumaczeniu brzmi: „przez ciernie do gwiazd”. Rozpiętość tej metafory wydawała mi się zawsze porażająca: ciernie to coś przyziemnego, gwiazdy - to nieosiągalne piękno. Ileż różnych rzeczy mieści się między nimi! Przyszło mi jednak na myśl, że - zwłaszcza mieszkańcy dużych miast - odgrodziliśmy się od cierni asfaltem i betonem, pielęgnowanymi klombami kwiatów i nawet przypadkiem nie zdarza nam się nadepnąć na kolec czy podrzeć o niego ubranie. Po prostu - nie mamy okazji. Chyba tak samo odgrodziliśmy się od cierpienia w życiu - murem obojętności, pigułkami na poprawę nastroju, na uspokojenie, na podniesienie poziomu energii... Czy nie to jest podstawową przyczyną, dla której straciliśmy z oczu gwiazdy? Wieszcz narodowy pisał: „Kto nie doznał goryczy ni razu/ Ten nie dozna słodyczy w niebie”. A skoro zrezygnowaliśmy z wszelkich trudów i przykrości, to jakże rozpoznamy stan szczęścia?

Z drugiej strony: jako ludzkość sięgnęliśmy do gwiazd w sensie dosłownym. Loty w kosmos stały się czymś zwyczajnym. I okazało się, że gwiazdy są zimne i dalekie, przestrzeń międzygwiezdna to ciemność i pustka; jednym słowem: groza. Czy więc warto wybierać się tam również w tym sensie metaforycznym? Może piękne i szlachetne cele to tylko ułuda naszej wyobraźni? Może ich nie ma - jest tylko pustka i groza nicości?

Jedno wiem na pewno: to nasze, ludzkie spojrzenie nadaje romantyczne znaczenie i odległym gwiazdom, i szlachetnym celom.